– Polska porcelana to nie tylko piękne przedmioty, ale przede wszystkim marka promująca nasz kraj zagranicą. Dlatego powinniśmy dołożyć wszelkich starań, aby wspierać tę branżę – powiedział wiceministergospodarki Adam Szejnfeld podczas spotkania z polskimi producentami porcelany stołowej 18 sierpnia br.
Przedstawiciele polskich zakładów produkujących porcelanę przedstawili wiceszefowi resortu gospodarki trudną sytuacją, jaka panuje w tej branży. Ich zdaniem największym zagrożeniem jest import niskogatunkowych wyrobów z Chin. Duży problem stanowi również piractwo w zakresie wzornictwa.
Ponadto obecni na spotkaniu szefowie zakładów zwracali uwagę na rosnące ceny gazu i energii, które podnoszą koszty produkcji. – Nie pomaga nam również silny złoty – powiedziała Prezes Zakładu Porcelany Stołowej Lubiana Krystyna Woźniak. – Jeśli sytuacja się nie zmieni, grozi nam upadłość ostatnich sześciu zakładów porcelany w Polsce – dodała.
Wiceminister Adam Szejnfeld zapoznał się ze zgłoszonymi uwagami i postulatami. Zadeklarował, że nie pozostaną one bez odzewu. Jego zdaniem najważniejsze jest jednak przygotowanie analizy rynku dotyczącej trudności w tej gałęzi przemysłu. – Pozwoli ona dokładnie zdiagnozować sytuację oraz podjąć odpowiednie działania w tym zakresie – dodał wiceminister.
Na spotkaniu obecni byli przedstawiciele zakładów m.in. „Lubiana”, „Wałbrzych”, „Ćmielów” i „Chodzież”.
***
Polska, obok Czech i Rumunii, jest znaczącym producentem porcelany stołowej w Europie. Produkujemy ok. 31 tys. ton porcelany. Na krajowy rynek trafia ok. 7 tys. ton, pozostała część jest eksportowana. W branży tej zatrudnionych jest ponad 4,5 tys. osób.