W porównaniu do marca, w kwietniu br. wskaźnik cen dóbr i usług konsumpcyjnych wzrósł o 0,4 proc. W skali całego roku inflacja wyniosła 4 proc. Oznacza to, że rzeczywisty wzrost cen był mniejszy niż prognozowali analitycy Ministerstwa Gospodarki.
Za nieznaczne przyspieszenie dynamiki inflacji w kwietniu odpowiadały przede wszystkim rosnące ceny żywności i napojów alkoholowych (o 0,7 proc.), jak również użytkowania mieszkania i nośników energii (o 0,2 proc.). Więcej niż przed miesiącem zapłaciliśmy za gaz ziemny (o 2,7 proc.) oraz wyposażenie mieszkań. Tańszy był natomiast sprzęt gospodarstwa domowego.
W stosunku do kwietnia ub.r. potaniała też odzież i obuwie. Zmniejszyły się również wydatki związane z rekreacją i kulturą, w tym ceny sprzętu audiowizualnego, fotograficznego i informatycznego. Wzrosły natomiast opłaty w transporcie - wobec marca br. o 0,2 proc., a wobec kwietnia ub.r. o 3,8 proc. Nadal rosły ceny ubezpieczeń i opieki społecznej, a także wizyt w salonach fryzjerskich i kosmetycznych. Droższa była także turystyka zorganizowana.
Analitycy MG oczekują utrzymania się podobnej dynamiki inflacji w maju. Ich zdaniem, o ostatecznym wyniku zadecyduje kwietniowa podwyżka gazu oraz wzrost cen usług. Natomiast czynnikiem hamującym inflację pozostanie mocny złoty.
Według analityków resortu gospodarki, na poziom inflacji w kolejnych miesiącach wpłynie także sytuacja na globalnym rynku żywności oraz ceny ropy naftowej.