– Zaniechania poprzednich ekip w dziedzinie energetyki powodują, że będziemy musieli ponieść ogromne nakłady finansowe, aby zapewnić polskiej gospodarce odpowiedni poziom mocy – powiedział wiceminister Adam Szejnfeld podczas debaty poświęconej energetyce, którą zorganizował dziennik Rzeczpospolita. Spotkanie odbyło się 31 lipca br. w siedzibie redakcji.
Wiceminister Szejnfed podkreślił, że sytuacja w sektorze elektroenergetycznym jest trudna zarówno jeśli chodzi o wytwórczość jak i przesył energii. – Oddany na początku tego roku blok energetyczny w Koninie to pierwsza tego typu inwestycja od 17 lat. W ostatnich dwóch dekadach wybudowano i zmodernizowano tylko ok. 7 tys. MW. Według ekspertów powinniśmy budować 1 tys. MW rocznie – dodał.

Według wiceszefa resortu gospodarki obecna sytuacja wymaga podejmowania szybkich działań. – Do końca roku chcemy przygotować Politykę energetyczną Polski do 2030 r. Wskażemy w niej kierunki rozwoju sektora – dodał. Wspomniał również o planach legislacyjnych resortu gospodarki. – Chcemy znowelizować prawo energetyczne pod kątem zmian jakie zaszły w prawie unijnym, a także wprowadzić zmiany w ustawie o Urzędzie Regulacji Energetyki – dodał.
Zdaniem wiceministra Szejnfelda nowe przepisy dotyczące URE są potrzebne m.in. z powodu przeobrażeń jakie zaszły w sektorze energetycznym. - Uwolnienie rynku energii i procesy prywatyzacyjne uzasadniają zmianę zakresu zadań i kompetencji URE – podkreślił. Zwrócił także uwagę na potrzebę przygotowania ustawy o inwestycjach w linie przesyłowe. – To jeden z warunków, aby sektor zaczął budować nowe bloki. Po stronie rządu jest więc przygotowanie „oprzyrządowania” legislacyjnego i wyznaczenie kierunków pożądanych zmian, a po stronie spółek same inwestycje – dodał.

Opinie wiceministra Szejnfeld podzielił Jan Bury wiceminister skarbu państwa. Zauważył, że poprzednie rządy zaniedbały niektóre sprawy związane z energetyką. – Zaniechane zostały kwestie przesyłu, a bez rozbudowy linii przesyłowych system nie przyjmie nowych mocy – podkreślił. Zwrócił również uwagę, że jeszcze w tym roku będą miały miejsce debiuty giełdowe grup energetycznych, z których pieniądze przeznaczone będą na rozbudowę mocy. – Jako pierwsza na giełdę, trafi poznańska Enea – dodał.
Nawiązując do słów ministra Szejnfelda, przedstawiciele sektora elektroenergetycznego przedstawili realizowane i planowane przedsięwzięcia w sektorze. Paweł Urbański, wiceprezes Polskiej Grupy Energetycznej podkreślił, że sztandarową inwestycją realizowaną przez jego spółkę jest elektrownia w Bełchatowie. – Powinna zostać ukończona pod koniec 2010 lub na początku 2011 r. – dodał. Spółka zrealizuje również inwestycje w Opolu, Turowie i Dolnej Odrze. Planuje także szereg inwestycji związanych z energetyką odnawialną. Z kolei Dariusz Stolarczyk, wiceprezes grupy Tauron podkreślił, że firma buduje w Łagiszy elektrownię o mocy 460 MW. – Przygotowujemy również 460 MW inwestycję w Halembie, 900 MW w Jaworznie i 900 MW w Lachowni – dodał.

W trakcie dyskusji przedstawiciele branży zwrócili uwagę, że budowę elektrowni w Polsce planują także zagraniczne koncerny. Niemiecki RWE na przykład ogłosił, że będzie budował elektrownię wspólnie z Kompanią Węglową. Miejsc na inwestycje szukają również Electrabel, Edd i Vattenfall.
***
W debacie Rzeczpospolitej pt. „Czy w Polsce może zabraknąć energii” , która odbyła się 31 lipca br. wzięli również udział: Stefania Kasprzyk, prezes PSE Operator, Paweł Mortas, prezes grupy Enea, Paweł Smoleń, prezes Vattenfall Heat oraz Krzysztof Żmijewski profesor Politechniki Warszawskiej.