|
Ministerstwo Gospodarki > Serwis Prasowy > Wywiady
| Wymiar środkowoeuropejski |
| 2008-05-27 |
Panie Premierze, Polacy często bardzo krytycznie oceniają swoją gospodarkę, natomiast zagraniczni eksperci podkreślają, że Polska to 38-milionowy kraj o doskonałych warunkach rozwoju. Jak wykorzystać te atuty, aby umocnić pozycję Polski uważanej za stabilny element europejskiej gospodarki?
– Myślę, że to dość charakterystyczne, że wizerunek Polski na zewnątrz jest o wiele lepszy niż w kraju. Warto jednak popatrzeć na Polskę w szerszym kontekście, szczególnie całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Obejmuje on 11 krajów, z tego 9 w Unii Europejskiej, w sumie ponad 156 milionów mieszkańców i ponad 1,1 biliona dolarów PKB. Jest to potencjał większy niż ma Rosja, który stwarza doskonałe perspektywy dla inwestorów. Polska ma 24% ludności tego regionu, ale wytwarza prawie 40% jego PKB. Pokazuje to siłę naszej gospodarki.
W latach 2000–2008 polski eksport wzrósł trzykrotnie, a import dwukrotnie. To także wskazuje na rosnące znaczenie Polski w gospodarce europejskiej. Wielkość naszego produktu krajowego, który w 2007 r. przekroczył 420 miliardów dolarów, przy obrotach handlowych o wysokości ponad 300 miliardów dolarów, potwierdza obiecujące perspektywy dla inwestycji w Polsce i dla handlu z Polską.
Pod względem inwestycji zagranicznych Polska plasuje się wśród liderów w regionie…
– Jesteśmy krajem w pełni demokratycznym. Mamy stabilną gospodarkę. Stwarza to szanse na sukces również dla długoterminowych inwestycji. Polska przyciągnęła wiele poważnych inwestycji zagranicznych, poza tym zaczynamy inwestować zagranicą. To ułatwia współpracę międzynarodową, także w sferze wymiany usług i towarów.
Kluczowy staje się obecnie problem zmiany głównej linii strategicznej Polski. Rosną płace, więc na dłuższą metę nie da się konkurować jedynie ceną i stosunkowo niskimi kosztami pracy. Jakie działania należy podjąć, aby to zmienić ?
– Są regiony świata, które mają o wiele lepsze możliwości konkurowania tanią siłą roboczą. Polska powinna podążać w kierunku rozwoju opartego na wiedzy, kompetencjach i innowacyjności. Musimy wykorzystać nasze położenie w Europie, gdzie zlokalizowano inwestycje sektora IT. Także i u nas są już obecne największe światowe korporacje. W Gdańsku jest ośrodek badawczy Intela, w Krakowie ośrodek rozliczeniowy IBM, a w Bydgoszczy Lucent Technology. Mamy ciekawe inwestycje w przemyśle lotniczym, głównie w regionie Rzeszowa – grupa United Technology - Sikorsky oraz Pratt and Whitney. Menedżerowie tej firmy podkreślają, że w każdym silniku Pratt and Whitney jest co najmniej jedna część wyprodukowana w Polsce. To świadectwo, że Polska gwarantuje odpowiednią jakość i pewność produkcji technicznej, że inwestycje w tak wymagającej dziedzinie mają tutaj odpowiednie otoczenie, kooperantów, kadrę naukowo-techniczną i badawczą. Jest też duży obszar nowoczesnej produkcji w sektorze motoryzacyjnym, skupionym wokół Katowickiej i Bielskiej Strefy Ekonomicznej. Najważniejsze abyśmy potrafili umiejętnie łączyć współpracę biznesu i nauki ze wsparciem ze środków publicznych.
W jaki sposób można skuteczniej realizować partnerstwo publiczno-prywatne?
– Do tego, żeby budować partnerstwo publiczno-prywatne potrzebne jest przede wszystkim zaufanie. W poprzednich latach mieliśmy pod tym względem niekorzystną sytuację. Panowała przesadna podejrzliwość. Należy jednak dostrzegać potrzebę zaufania i dobrej woli różnych uczestników życia społecznego i gospodarczego.
Ministerstwo Gospodarki pracuje obecnie nad wdrażaniem Strategii Lizbońskiej, obejmującej Krajowy Program Reform. Mam na myśli przede wszystkim podjęcie działań w trzech obszarach: aktywne społeczeństwo, innowacyjna gospodarka i sprawne instytucje, tak aby tworzyć program ‘partnership for prosperity’ dla dobra kraju i dla dobra regionu. Zależy nam na zdolności społeczeństwa do szybkiego uczenia się i przystosowywania do zachodzących zmian. Statystyki demograficzne pokazujące rosnącą długość życia. Pojawia się więc potrzeba przedłużania aktywności zawodowej Polaków, nie tylko przez zatrudnienie zarobkowe, ale również przez działalność w instytucjach pozarządowych. Musimy zwiększyć wysiłki na rzecz budowania aktywnego społeczeństwa. Liczymy też na to, że wielu naszych rodaków, przebywających obecnie na emigracji zarobkowej, po zdobyciu nowych kwalifikacji i doświadczeń, zdecyduje się na podjęcie działalności gospodarczej w Polsce. Mamy również nadzieję, że podejmą współpracę z firmami krajowymi, tworząc nowe propozycje dla polskiej gospodarki. Stoimy przed wielką szansą i z pewnością jej nie zmarnujemy.
Central European dimension - wywiad w jęz. angielskim
(pobierz plik .pdf)
|